Eliminacja największego stresora występującego w ochronie zdrowia powodującego rezygnację z zawodu przez lekarzy, pielęgniarki oraz ratowników medycznych

mgr Katarzyna Garlicka psycholog
28-05-2026

17 min

Wnioski z badań obserwacyjnych podłużnych, badań ilościowych i badań jakościowych

Dzielę się swoimi refleksjami dotyczącymi zbieranych danych na przełomie 3 lat prowadzenia badań nad stresem u lekarzy, prawie 4 lat współpracy z lekarzami, prowadzenia procesów w Poradni Psychologicznej u uczniów, którzy chcą dostać się na medycynę oraz ponad rok pracy bezpośredniej ze studentami studiującymi na kierunku medycznym a także doktorantami. Obserwowałam też środowisko medyczne przez wiele lat. Proces badawczy aby pomóc lekarzom i zmniejszyć ich poziom stresu zaczął się w 2015 roku i właśnie w maju 2026 dobiegł końca. Mogę przestać obserwować tą grupę i wyszukiwać co tak naprawdę powoduje wypalenie zawodowe oraz porzucanie tego zawodu. Nie było łatwo z początku myślałam, że będzie to styl radzenia sobie ukierunkowany na emocje, czyli nie będzie to styl zadaniowy. Następnie chciałam sprawdzić poczucie kontroli czy odbijanie się od traumy czyli sprężystość psychiczną. Poczucie kontroli zmniejsza lęk a powrót szybki po traumie powoduje brak pojawiania się PTSD. To nie traumy doprowadzają do porzucania zawodu, czy niska kontrola podczas pracy a nawet brak efektywności radzenia sobie ze stresem. Nie śmierć czy cierpienie chorych pacjentów. To zupełnie coś innego…

Największym stresorem doprowadzającym do ucieczki od wykonywania zawodu lekarza oraz pielęgniarki nie są stresory związane z opieką nad pacjentami, dyżury, czy obciążenie psychiczne jeśli chodzi o stawianie trudnych diagnoz swoim pacjentom. Nie jest to również praca w kilku miejscach pracy czy zbyt małe zarobki.

Największym stresorem są ludzie. Nie pacjenci tylko współpracownicy, wykładowcy, promotorzy bądź inni studenci poznani podczas studiowania na uczelni medycznej. Niestety są to osoby z osobowością antyspołeczną. To oni jak nikt inny przyczyniają się do rezygnacji ze studiów, bądź porzucenia kariery lekarza czy pielęgniarki. Jak wiemy tego typu osoby bardzo często tworzą grupy, które ciężko jest wyeliminować. Są bardzo niebezpieczni i niszczą wszystko to co napotkają na swojej drodze. Mogą też tworzyć różnego rodzaju sekty oraz grupy przestępcze i uśmiercać ludzi oraz im szkodzić.

Historia Polski

Aby zrozumieć cały system musimy powrócić do czasów komunizmu gdy milicja i służby bezpieczeństwa niejednokrotnie były poza prawem. Mając na uwadze, iż wtedy była podczas rekrutacji jedynie oceniana motywacja do służenia rozkazom. Nie było pod uwagę brane nic innego. Każdy potencjalnie mógł pracować w milicji i kończyło się to często tragicznie. Dochodziło do tyranii, licznych mordów, stosowania tortur, zabijania całych swoich rodzin czy zbiorowych samobójstw rodzinnych. Zastraszanie i torturowanie przyczyniało się do szkodzenia całemu społeczeństwu mając na uwadze, iż całe służby i wywiad był o wiele bardziej rozbudowany niż aktualnie. Był to straszny czas gdzie mogliśmy zauważyć wszystkie zjawiska które występują w procesach podczas eksperymentów więziennych prowadzonych przez Pana Profesora Zimbardo. Wiemy też jak ciężkie stresory działają na cały układ nerwowy oraz funkcjonowanie ludzi dzięki psychologii stresu Pana Profesora Terelaka. Natomiast w przypadku Pana Profesora Maslowa możemy uwzględnić potrzeby podstawowe oraz ich zaspokajanie a także skutki ich deprywacji. Bardzo często antyspołeczni torturują innych np. zakazują dostępu do jedzenia, przerwy, pójścia do toalety czy innych podstawowych czynności. Ludzie nie mają dostępu do pożywienia czy wody w miejscach pracy. Terroryzują innych, stosują przemoc, mobbing, molestowanie, groźby – czy takie osoby powinny pracować w ochronie zdrowia? Czy takie osoby powinny mieć dostęp do chorych pacjentów, którzy nie mogą się bronić? A jeśli tego typu sytuacje zdarzają się wtedy gdy dzieją się na sali operacyjnej i życie pacjenta zależy od tego, czy dana osoba miała przerwę np. na napicie się wody pomiędzy operacjami albo zjedzenie kanapki? A jeśli zemdleje albo popełni błąd to wtedy pacjent umrze. Warto zatrudniać antyspołecznych pracowników? Sami w sobie są niebezpieczni. Nie są warci. Są hańbą dla środowiska medycznego. Sprawy w sądach mogą ciągnąć się latami a osoba, która ma tzw. plecy może nie dostać nawet odwołania ze stanowiska. Ludzie odwracają się od lekarzy, pielęgniarek oraz ratowników medycznych jeśli zostali chociaż raz przez nic skrzywdzeni albo krzywda dosięgła bliskiej osoby. Co powoduje brak motywacji do zgłoszenia się o pomoc w przypadku objawów i dolegliwości. Nie można do tego dopuszczać. To ingeruje w całe społeczeństwo. Takie osoby bardzo często odwołują wizyty umówione dzięki NFZ bądź w ogóle nie przychodzą ze stresu i lęku, bo ktoś ich już skrzywdził np. lekarz nie podał znieczulenia ogólnego podczas zabiegu, który powinien odbyć się pod narkozą… Straszne historie.

Występowanie tych zjawisk pojawiało się w rodzinach mundurowych w których osoba, która dołączyła do milicji, czy też służby bezpieczeństwa nigdy nie powinna otrzymać broni ani władzy. Ponieważ jej osobowość, funkcjonowanie, a także temperament były same w sobie zagrażające innym. Bardzo często stosowali też przemoc fizyczną. Po otrzymaniu broni stawali się istnym tyranem dla innych i zagrożeniem. Dochodziło do licznych morderstw i tortur. Dosłownie każdy kto chciał mógł otrzymać broń i władze oraz nie ponosić za nic konsekwencji. Tak samo jest aktualnie w środowisku medycznym.

Psychologia jest młodą nauką ma dopiero około 100 lat także za czasów komunistycznych jeszcze nie było odpowiednich narzędzi do tego, aby sprawdzać u potencjalnych kandydatów czy posiadają zasoby odpowiednie do tego, aby móc uczestniczyć w szkole policyjnej i stać na straży prawa.

System ochrony zdrowia

Aktualnie nie ma żadnego zabezpieczenia w środowisku medycznym. Każdy kto chce może zostać lekarzem, pielęgniarką bądź ratownikiem medycznym. Doprowadza to do analogicznej sytuacji w której osoby, które nigdy nie powinny dostać broni jaką jest specyficzna wiedza na temat ludzkiego ciała ją z łatwością otrzymują. Mają dostęp do strzykawek i leków – łatwo mogą uśmiercić każdego kto stanie na ich drodze. Co wywołuje często szantaże emocjonalne i groźby w kierunku dobrych ludzi. Często dzieje się to też na oddziałach szpitalnych. Jak w takich warunkach mają opiekować się chorymi? Wszyscy uciekają a oddziały szpitalne są zamykane…

Tego typu osoby nigdy nie powinny otrzymać informacji dotyczących tego w jaki sposób człowiek umiera, jakie procesy są za tym ukryte oraz jak można uniknąć odpowiedzialności karnej za popełnienie morderstwa. Tak dokładnie tak jest.

Ostatnio oglądałam przypadkiem filmik od lekarki, która opowiadała o tym czego lekarz patomorfolog nie potrafi wykryć podczas sekcji zwłok. Chodzi o przyczynę śmierci. Oficjalnie opowiadała o tym w bardzo popularnych mediach społecznościowych gdzie była oglądana przez tysiące ludzi. Oczywiście ludzie ingerowali w komentarzach i zapewne ktoś ją zgłosił. Natomiast ilu morderców obejrzało ten filmik nie wiemy. Ile osób z zaburzoną osobowością antyspołeczną kończy studia medyczne albo porzuca gdy dowiedzą się określonych informacji potrzebnych do zniszczenia człowieka tego też nie wiemy. Nikt nie robi rejestru porzucających studia medyczne. Mając na uwadze, że uczelnie powstają jak grzyby po deszczu dosłownie wszędzie występuje wysokie ryzyko zagrożeń w skali całego kraju. Nikt ich później nie kontroluje i nie sprawdza tym bardziej gdy nie uzyskają PWZ tylko odpadną wcześniej…

Zasoby, które kiedyś były tajne i trudno dostępne teraz są jawne. Mało tego przez brak regulacji nie jesteśmy w stanie tego kontrolować.

Doprowadza to do sytuacji w której osoba wykształcona uzyskująca prawo wykonywania zawodu zamiast strzec ludzi i ich leczyć oraz wspierać, bądź wspierać procesy diagnostyczne w kierunku chorób opowiada o tym w jaki sposób zamordować kogoś aby nie pozostawić śladów. Opowiada o tym jawnie na łamach mediów społecznościowych. Publicznie absurd.

Aktualnie system nie sprawdza osób, które są przyjmowane na tak ważne kierunki jak lekarz, pielęgniarka czy ratownik medyczny. Co doprowadza do identycznej sytuacji jak za czasów komunistycznych wstępujących antyspołecznych osobowości w milicji oraz służb bezpieczeństwa.

Lekarze mają dostęp do szeregu procesów zachodzących w ciele które mogą uśmiercić drugiego człowieka, bądź go uzależnić od określonych substancji. Podczas wojny wielu lekarzy brało udział w licznych eksperymentach przeciwko ludziom. Dlaczego nikt nie wysnuł wniosków co należy z tym zrobić? Dlaczego nie zostały wprowadzone testy? Państwo dopuszcza każdego do zawodu tak jakby wiedza, umiejętności i nauka o środkach medycznych była czymś bezpiecznym dla ludzi. Przecież ważna jest intencja. Ilu seryjnych morderców zdobywało wiedzę dotyczącą anatomii, czy zastosowania ziół/leków/substancji?

Może to przyciągać morderców bądź osobowości antyspołeczne. Nie ma żadnej ochrony. Mają wysoką motywacje, potrafią zakładać liczne maski i są trudni do wykrycia. Dodatkowo mogą mieć np. bogatych rodziców, którzy chętnie zapłacą za marzenie dziecka o pozostaniu lekarzem albo pielęgniarką. Nie do końca zdając sobie sprawę na co konkretnie potrzebują te pieniądze.

Rozwiązanie problemów systemu ochrony zdrowia

Dlatego rozwiązaniem dotyczącym kształcenia medyków i rozpoczynania kariery zawodowej oraz braku rezygnacji z zawodu nie jest tworzenie kolejnych nowych miejsc na kierunkach medycznych, bądź powstawania uczelni medycznych, tylko to samo rozwiązanie co zostało wprowadzone w ubieganiu się o dostanie się do szkoły policyjnej, czyli wprowadzenie testów psychologicznych.

Wystarczy jeden proces diagnostyczny, aby wykryć zaburzenia osobowości antyspołecznej, czy inne zasoby, które są pomocne podczas wykonywania określonego zawodu dotyczące radzenia sobie ze stresem czy traumami. Nie jest potrzebne wsparcie psychologiczne na uczelniach. Tylko testy podczas rekrutacji na uczelnie medyczną. Dodatkowo warto uwzględnić osoby z innych krajów chcące dostać się na uczelnie medyczne w Polsce. Tego typu osoby również musiałyby mieć rekrutacje a testy mogłoby być spokojnie w języku angielskim. Bardzo dobrze mówią w tym języku i mają też w nim zazwyczaj prowadzone zajęcia.

Po dopuszczeniu przez psychologa kandydaci mogliby spokojnie studiować oraz pracować w swoich zawodach bez narażania się tak naprawdę przestępcom czerpiącym korzyści z tego iż uzyskali PWZ.

Aktualnie nie ma żadnej ochrony obywateli przed osobami, które posiadając prawo wykonywania zawodu tak naprawdę szkodzą a nie pomagają, a nawet mogą kaleczyć, bądź doprowadzać ludzi do śmierci. Mogą ich jeszcze chronić bogaci rodzice czy sam system, który nie jest odpowiednio zbudowany w celu ochrony przed przestępcami na uczelniach, w szpitalach czy przychodniach.

Czasy komunistyczne dawno są już za nami ponieważ minęło około 40 lat a nadal problemy występujące w ochronie zdrowia nie zostały połączone i porównane z tymi jakie występowały w służbach mundurowych.

Ściganie przez prokuratora osób konkretnych, które wpadły ze swoimi złymi uczynkami nie jest efektywne ze względu na to, iż lekarzy, pielęgniarki oraz ratowników medycznych są setki tysięcy. Ciągle dochodzą do tego nowe osoby. Ciągle powstają nowe uczelnie. A problem pozostaje bo nikt nie będzie pracował w środowisku pracy gdzie jest zagrożone jego życie albo jego bliskich.

Odbieranie im prawa do wykonywania zawodu po długim procesie sądowym również. Ilu ludzi skrzywdzą w tym czasie? Ilu ludzi poniesie straty oraz uszczerbek na zdrowiu? Ilu ludzi straci życie? Mało jest historii kryminalnych o zorganizowanych grupach przestępczych utworzonych przez fałszywych medyków? Czy to z Polski czy ze świata?

Nie ma już dawno czasów komunistycznych a w ochronie zdrowia czas się zatrzymał. 

Oni nigdy nie powinni otrzymać prawa wykonywania zawodu. Nigdy nie powinni zostać przyjęci na uczelnie medyczną i uzyskać tą specyficzną oraz ważną wiedzę na temat ludzkiego ciała. Nie powinni mieć prawa do kształcenia się na uczelni medycznej ze względu na brak zasobów i złe intencje dotyczące wykonywania swojej pracy. Tego typu osoby mogą spowodować śmierć bądź uszkodzenie ciała u setek osób.

Dodatkowo tak jak wiemy dochodzi do tego nie tylko niszczenie pacjentów, ale również całego środowiska medycznego. Mogą być szantaże emocjonalne, znęcanie się, stosowanie przemocy czy nawet doprowadzanie do śmierci współpracowników, bądź tracenie przez nich dostępu do uzyskania specjalizacji czy prowadzenia pacjentów.

Zagrażają całemu społeczeństwu i nie mówimy tutaj o konkretnej uczelni czy oddziale szpitalnym tylko o całym systemie. Z jakiego powodu jest taki niestabilny? Właśnie z tego względu iż bardzo często rządzą w nim osoby z zaburzeniem osobowości antyspołecznej, które niszczą wszystko, oddziały, ludzi, pacjentów. Są jak huragany czy tornada. Całkowite zniszczenie. Wykończą każdego. Dobrzy ludzie nie mają z nimi szans. Nie będą też każdej osoby zgłaszać do sądu.

Przyjmując setki a nawet tysiące pacjentów w ciągu całej kariery mogą zatruwać, uzależniać i kaleczyć ciało innych. Nawet mogą podejmować współprace z grupami przestępczymi i powodować szkody na terenie całego kraju. Wszystko pod przykrywką zawodu zaufania publicznego takiego jak: lekarz, pielęgniarka czy ratownik medyczny.

Cieszę się, że ustawa o zawodzie psychologa już została zaakceptowana i wejdzie ona w życie. Przyczyni się zapewne do większego bezpieczeństwa całego społeczeństwa oraz zmian w obrębie ważnych systemów. Liczę że system ochrony zdrowia również ulegnie zmianie. Dzięki temu całe społeczeństwo będzie zdrowsze i bezpieczniejsze.

Jakie testy mogłyby zostać wykorzystane? Jak wiemy aby ubiegać się o dostanie się do szkoły policyjnej trzeba przejść przez testy psychologiczne obejmujące około 300 pytań obejmujące różne obszary. Jest to zestaw pytań specjalnie dostosowanych do stanowiska jakim jest pełnienie służby z wykorzystywaniem różnego rodzaju broni.

Najlepiej aby testy obejmowały strukturę osobowości w kontekście diagnostyki weryfikacji czy mamy do czynienia z osobowością antyspołeczną. Dodatkowo do tego warto uwzględnić skłonność do agresji i impulsywność oraz styl radzenia sobie ze stresem. Ważnym narzędziem diagnostycznym oraz ukierunkowującym karierę zawodową jest diagnoza temperamentu. Dzięki temu wiemy, że mamy do czynienia z osobą która poprawnie reguluje swoje emocje oraz nie posiada utrudnień w radzeniu sobie ze stresem a także powrotem do równowagi po traumach. Na podstawie diagnozy temperamentu można by dołączać do tego listę specjalizacji, które są odpowiednie w szczególności wtedy gdy występowałaby sprzeczność temperamentalna. Od razu takie osoby wiedziałyby jakie specjalizacje bądź oddziały są dla nich odpowiednie.

Nie wińmy systemu, że źle funkcjonuje skoro pozostał on w czasach komunistycznych. Jesteśmy co najmniej 50 lat do tyłu jeśli chodzi o rozwój w tym obszarze. Państwo nie zapewnia odpowiednich warunków to w jaki sposób ma funkcjonować cały system? Nic dziwnego że się zapada. Zapewne doprowadzają do tego osoby z zaburzeniem osobowości antyspołecznej nikt inny.

Na szczęście testy do służb mundurowych bardzo się sprawdzają i eliminują osoby, które byłyby wysoko zagrażające w stosunku do innych. Testy zostały również wprowadzone do wojska. Kolej na ochronę zdrowia. Wystarczy wprowadzić odpowiednie regulacje prawne tak jak było z wprowadzeniem obowiązkowych testów psychologicznych do służby mundurowej czy do wojska. Następnie opracować baterie testów, które obligatoryjnie mają zostać wprowadzone do wszystkich uczelni medycznych, które przyjmują studentów na kierunki takie jak: lekarz, pielęgniarka oraz ratownik medyczny.

Prawo do posługiwania się różnymi rodzajami broni dla służb mundurowych oraz wojska jest analogicznie takie samo jak posługiwanie się umiejętnościami, wiedzą i środkami medycznymi ukierunkowanymi na zachowanie zdrowia oraz życia pacjenta. Aktualnie prawo wykonywania zawodu otrzymują wszyscy z wysoką motywacją do jego uzyskania.

Warto byłoby aby ochrona zdrowia jak sama nazwa na to wskazuje rzeczywiście była ukierunkowana na ochranianie zdrowia i życia zgłaszających się po pomoc pacjentów.

Nadzieja na zmiany

Liczę na to iż mój artykuł pomoże i pojawią się refleksje u osób decyzyjnych nad aktualną sytuacją ochrony zdrowia oraz brakiem regulacji prawnych w uzyskiwania prawa wykonywania zawodu przez lekarzy, pielęgniarki oraz ratowników medycznych. Mając na uwadze, iż popularne zjawisko drop-out w ochronie zdrowie mogłoby całkowicie przestać istnieć. Nikt nie będzie walczył z mordercami tym bardziej altruiści, którzy z reguły mają wysoką ugodowość dlatego odchodzą z zawodu, bądź bardzo szybko go porzucają. Po co wydawać tyle milionów na urządzenia medyczne skoro medycy zostaną zaatakowani na oddziale przez współpracowników i stamtąd uciekną? Marnotrawstwo pieniędzy. Jeśli doświadczą przewlekłej przemocy od innych studentów na uczelni, bądź na praktykach, czy podczas stażu to szybciej rezygnują ze swoich marzeń zanim dostaną się na specjalizacje... Jeśli będą torturowani na specjalizacji to będą na tyle zmęczeni, że szybko się rozchorują np. na zaburzenie depresyjne albo się wyczerpią z braku pożywienia.

Pamiętamy też o tym iż są systemy diagnostyczne takie jak Epsilon i diagnostyka badanych licząca w setkach bądź nawet tysiącach nie jest już problemem. Psycholodzy szybko uporaliby się ze wszystkim. Dotyczy to zarówno rekrutacji jak wyeliminowania osób z systemu do którego nigdy nie powinni się dostać.

Koniec moich badań i obserwacji środowiska medycznego – wszystko zajęło 11 lat. Badania obserwacyjne podłużne i liczne wywiady. Badania nie dotyczyły żadnego konkretnego miejsca tylko całego systemu, który obejmuje cały kraj. Zebrane dane dotyczą całego kraju. Środowisko medyczne było przeze mnie ciągle obserwowane.

Warto byłoby również wprowadzić po zmianach w ustawie sprawdzenie osób, które już aktualnie posiadają Prawo Wykonywania Zawodu. Czy zasługują na miano lekarza, pielęgniarki bądź ratownika medycznego? Czy należałoby się zastanowić nad jego odebraniem? Niech zrzucą maski i pokażą swoje ręce ile mają na nich krwi. Warto zaangażować do tego procesu psychologów diagnostów oraz wykorzystać do tego testy psychologiczne. Liczę na to że ochrona zdrowia w końcu przestanie być nękana i będzie mogła zacząć się odbudowywać po wojnie a czasy komunistyczne w końcu pójdą w niepamięć…

Liczę że w ciągu najbliższych lat dużo dobrego się zmieni na korzyść całego społeczeństwa.